Partner serwisu
Serwis partnerski

Nowe Volvo
V90 Cross Country.

Charakter odkrywcy.

Masuria Arte - sztuka odpoczywania

Północno-wschodni zakątek Polski, którego największą część zajmują malownicze Mazury, to jeden z najlepszych regionów do prawdziwego wypoczynku. W czasie lata to idealne miejsce dla pasjonatów sportów wodnych, wiosną i jesienią miłośnicy spacerów, pieszych wędrówek i jazdy na rowerze znajdą tu dla siebie wiele atrakcji. Z roku na rok poprawia się infrastruktura turystyczna, a niebanalne miejsca noclegowe wyrastają tu jak grzyby po deszczu.
Masuria Arte - sztuka odpoczywania

Mazury to region o wybitnych walorach przyrodniczych, cząstka polodowcowego krajobrazu, który w innych częściach Europy albo nigdy się nie wykształcił, albo pod wpływem działalności człowieka przestał istnieć. Mazury miały to szczęście, że człowiek żył tu w zgodzie z naturą. Nie da się zaprzeczyć, że to jedna z najbardziej urokliwych krain Polski: tysiące mniejszych i większych jezior połączonych kanałami, czysta woda, rozległe lasy, wyspy i szuwary kryjące tysiące ptaków – przyroda zawsze nadawała ton życiu w tej części kraju.

Ale nie tylko przyroda, znajdziemy tu bowiem także piękne miasteczka, potężne gotyckie zamki, ślady pradawnych grodzisk i pogańskich miejsc kultu, wspaniałe kościoły oraz liczne muzea. Zdecydowanie najlepiej poznana jest środkowa część Mazur, z wielkimi jeziorami i ogromnymi puszczami. Wschodnie okolice nadal pozostają bardziej dzikie i niezbadane, co ma tę zaletę, że daje szansę prawdziwego odpoczynku, bez tłumów turystów i tandetnych atrakcji.

Właśnie w tej okolicy, nad północnymi zakątkami Jeziora Rajgrodzkiego, znaleźć można jedno z tych miejsc, które pozwalają zapomnieć o świecie i oddać się błogiemu odpoczynkowi. Masuria Arte to dwór, restauracja i SPA na najwyższym poziomie. Rozległy, ponad 100-hektarowy teren rozciągnięty nad samym brzegiem kompleksu jezior Stackiego, Białego, Przepiórki i Rajgrodzkiego gwarantuje ciszę i spokój. Świetnie urządzone wnętrza, znakomita kuchnia, pokoje, z których roztacza się niezwykły widok na jeziora, sprawiają, że to jeden z najlepiej ocenianych hoteli butikowych w całym regionie.

 

 

Do tego dochodzi niezwykle efektowne SPA z wielkimi oknami, przez które widać błękitną taflę jeziora. To sprawia, że podczas pływania w basenie mamy złudzenie, że niemalże dotykamy jego lustra. Jakby tego było mało, znajduje się tutaj również prywatne jezioro, dostępne wyłącznie dla hotelowych gości.

Masuria Arte to miejsce, gdzie spokojnie można spędzić kilka dni, nie ruszając się poza obręb posiadłości, oddając się relaksowi i zbawczej regeneracji podczas codziennych kontaktów z dziką przyrodą, dosłownie wchodzącą do pokojów…

 

Jednak okolice kuszą, a miejsc do zwiedzania jest tu naprawdę sporo. Każde z nich pod wieloma względami jest wyjątkowe. Bardzo blisko kompleksu Masuria Arte znajdują się dzikie tereny Biebrzańskiego Parku Narodowego – ewenementu przyrodniczego na skalę naszego kontynentu. Rozległe otwarte torfowiska i niedostępne bagienne lasy, będące ostoją wielu rzadkich gatunków ptaków, rozciągają się na przestrzeni ponad 100 km, wzdłuż płynącej tu wielkim łukiem z północnego wschodu na południe Biebrzy. Praktycznie cały ten teren objęty jest ochroną przez największy polski park narodowy.

Świt nad biebrzańskimi bagnami to jedyny w swoim rodzaju spektakl. Zapiera dech w piersiach i mało kogo pozostawia obojętnym. Bagna ciągną się aż po horyzont, kępy zarośli, trzcinowisk i nadrzecznych szuwarów rozdzielają misternie poszarpane rozlewiska, wśród których meandruje rzeka. Z lekkich mgiełek snujących się tuż nad ziemią nieco tajemniczo wystają kępy olszyn. To cenne dziedzictwo przyrody warte jest poznania, choć z pewnością wymaga to nieco więcej wysiłku niż klasyczne zwiedzanie zabytków w czasie autokarowej wycieczki. Daje jednak zdecydowanie więcej przeżyć i satysfakcji z własnych obserwacji i postępów w „ptasiej edukacji”. Turyści, którzy odwiedzili biebrzańskie mokradła, wiedzą o tym dobrze i co roku tu wracają. Nie bez powodu miejscowi z uśmiechem mówią, że „bagno wciąga…”.

 

Zupełnie innego rodzaju atrakcją jest podróż kolejką wąskotorową ciągniętą przez mały, zwinny i niezwykle pracowity parowozik, który gwiżdże przed każdym przejazdem kolejowym oraz dymi i sapie przy niewielkich nawet podjazdach. To naprawdę świetny pomysł na spędzenie pogodnego dnia w rodzinnym gronie. 100-letnia Ełcka Kolej Wąskotorowa jest jedyną czynną tego typu atrakcją turystyczną w regionie Warmii i Mazur. Po przejażdżce koniecznie trzeba zobaczyć miejscowe Muzeum Kolejnictwa z halą lokomotywowni i zabytkowym taborem. Niezwykle ciekawym pomysłem jest połączenie przejazdu kolejką wąskotorową ze spływem kajakowym. Podczas jednodniowej wycieczki można przepłynąć mało znany fragment rzeki Legi.

Dalej na północ, w pobliżu granicy z Rosją, na skraju dzikiego kompleksu leśnego, idealnego na piesze lub rowerowe wycieczki, leżą Stańczyki. Słyną z dwóch ogromnych wiaduktów, największych w Polsce, przypominających rzymskie akwedukty. Wysmukłe filary łączą klasyczne łuki przęseł, koronę zdobią ażurowe barierki, wzdłuż których biegną ścieżki spacerowe. Pod gigantyczną budowlą długości 150 m i wysokości 41,5 m płynie niewielka Błędzianka. Cały teren robi ogromne wrażenie na każdym, kto zada sobie trochę trudu, by zapuścić się w te zagubione wśród lasów okolice.

 

 

W przeciwnym kierunku rozciąga się inny obszar o wybitnych walorach turystycznych. Suwalszczyzna to region bardzo zróżnicowany, a jego zalety najłatwiej określić, używając kilku przymiotników rozpoczynających się od „naj”. Ciągnące się na północ od Suwałk pojezierze zostało ukształtowane przez najmłodsze zlodowacenie, w wyniku którego powstał najbardziej wyrazisty i najłatwiej czytelny zespół form polodowcowych w Polsce. Tutejsze jeziora uchodzą za najczystsze w kraju, a jedno z nich – Hańcza – jest również najgłębszym zbiornikiem wodnym, którego dno leży ponad 100 poniżej lustra wody.

To właśnie tutaj można zobaczyć największe nagromadzenie głazów narzutowych, a położona na południu regionu Puszcza Augustowska jest fragmentem największego kompleksu leśnego na terenie Niżu Europejskiego (nie licząc Rosji). Jako cały region Suwalszczyzna jest najrzadziej zaludnionym obszarem Polski, a zimą dochodzi jeszcze do tego kolejne „naj” – jest to najzimniejsza część naszego kraju.

 

 

Region ten obejmuje najpiękniejsze partie Pojezierza Suwalskiego, z licznymi niewielkimi jeziorami ukrytymi w głębokich dolinach i rynnach, rozdzielonych wzniesieniami morenowymi. Najpiękniejszym z nich jest Cisowa Góra, na którą warto się wdrapać. Jej nazwa wzięła się zapewne od porastających ją dawniej cisów, ale obecnie jest przede wszystkim znakomitym punktem widokowym. Jej charakterystyczna stożkowa sylwetka jest symbolem całego regionu, a trójkątny kształt, kojarzący się jednoznacznie z wulkanem (choć oczywiście z wulkanizmem nie ma ona nic wspólnego), nadał jej miano Suwalskiej Fudżijamy.

 

 

Ale piękno tego regionu to nie tylko przyroda. To także stare dzieje, dawni i obecni mieszkańcy pogranicza, przenikanie się kultur oraz tradycji, które tworzyli i tworzą. Przez lata na Suwalszczyźnie oprócz Polaków mieszkali Białorusini, Litwini, Tatarzy, Niemcy, Żydzi, Ukraińcy, Rosjanie staroobrzędowcy i Romowie. Jak nigdzie indziej w naszym kraju można spokojnie powiedzieć, że to właśnie tutaj Wschód spotyka się z Zachodem.